Uwalniam się z mojego pieprzonego umysłu
Brudne słowa , bez przepraszam
Szukam nowego miejsca do zaciśnięcia pętli
Wieszam się pod najwyższym sufitem
Zaciśnięty węzeł nie puści
Prawdy i spojrzeń nie zatrzymasz
Wyciekające myśli , nikt się nie przejmuje
Wykopując okopy , kłamstwa załamują mnie